[fusion_text]
ORGANIQUE ETERNAL GOLD – ZŁOTY BALSAM ODMŁADZAJĄCY DO CIAŁA
Pięknie opalona słońcem skóra wygląda lepiej, przynajmniej w moim przypadku i zawsze kiedy myślę o opaleniźnie myślę również o złotych drobinkach subtelnie skrzących na skórze…. Wiele marek ma w swojej ofercie balsamy, masła, które dodają “uroku” opalonej skórze. W tym roku zdecydowałam się na zachwalany i polecany mi przez wiele osób balsam Organique z linii Eternal Gold.
Organique Eternal Gold to balsam do ciała o wielokierunkowym działaniu odmładzającym. Jego właściwości oparte zostały na unikalnej, lekkiej formule i wyselekcjonowanych, naturalnych składnikach aktywnych.

Dzięki zastosowaniu czynnego wyciągu z szałwii muszkatołowej (Xeradinu) głęboko i długotrwale nawilża skórę, tworząc na jej powierzchni tzw. “wodny kompres”. Szlachetne złoto w formie nanocząsteczek spowalnia degradację włókien kolagenowych, wzmacnia strukturę skóry i redukuje przebarwienia. Bogate w witaminy i mikroelementy wyciągi owocowe dodają skórze witalności i blasku.


Balsam ma lekką, puszystą choć i żelową formułę, która doskonale rozprowadza się po ciele. Już sama aplikacja dostarcza przyjemności gdyż szybko się wchłania nie pozostawiając żadnej tłustej warstwy, a zapach jaki towarzyszy pielęgnacji potęguje przyjemność używania. Niewielka ilość tego kosmetyku wystarcza aby rozprowadzić na ciele. Jest to produkt bardzo wydajny.

Subtelnie skrzące drobinki, które są widoczne już w samym opakowaniu pięknie się mienią na ciele. Nie jest to absolutnie bazarowy brokat od którego uciekam daleko. Im bardziej opalona skóra tym piękniej ten balsam ją podkreśla. Myślę, że nie jest to tylko propozycja na lato, na skórę muśniętą słońcem ale zawsze wtedy kiedy chcemy aby skóra wyglądała lepiej.

Poziom nawilżenia jest dość dobry, aczkolwiek mógłby być lepszy. Podczas urlopu, kiedy moja skóra była zdecydowanie bardziej przesuszona używałam ten balsam jako produkt “wykończeniowy”. Bez żadnych problemów współgrał z wcześniej nałożoną pielęgnacją. Obecnie mogę go swobodnie używać solo. Skóra po nałożeniu tego balsamu jest jedwabiście gładka, jędrna i sprężysta , a delikatnie rozświetlające złote drobinki podkreślają kolor skóry.
Jestem zadowolona z zakupu i mam ochotę wypróbować jeszcze inne kosmetyki z tej linii 🙂
122 komentarze
Uwielbiam zapach tej serii! <3
Aguś a polecasz coś z tej serii ?
Miałam krem pod oczy……jeden z najgorszych kosmetyków jakie miałam okazję używać. Ale mojej przyjaciółce (alergiczce z bardziej suchą cerą) ich cała pielęgnacja przeciwzmarszczkowa bardzo odpowiada. Więc nie ma na to reguły.
A zapach kojarzy mi się z Crystal Noir Versace <3
ja mam chyba gdzieś w saszetce ten krem pod oczy muszę poszukać 🙂 ale podrażniała czy jak ?
Nie znam tego zapachu Versace, powącham w perfumerii i porównam 🙂
Zapach tej serii mi się bardzo widzi 🙂
Nie robił NIC jeśli chodzi o pielęgnację, a w ciągu dnia (pod makijażem) bardzo ściągał i wysuszał skórę pod oczami.
Crystal Noir jest mocniejszy i intensywniejszy, ale wart grzechu 😛
uuu to u mnie może być podobnie 😛 nie nawidzę tego uczucia 🙂
Sprawdzę na pewno, tym bardziej ,że już też kiedyś Ktoś mi polecał 🙂
Ja widzę, że wiek również robi swoje i pewne konsystencje kosmetyków przestają mi odpowiadać.
bardzo możliwe 🙂
Buuuuuuu, a ja nie chcę :-/ z wiekiem znaczy się.
mi chyba teraz więcej służy niż kiedyś , ale też mam większy wybór i mogę lepiej dobrać pielęgnację
ano widzisz, a u mnie ciężko dobrać cokolwiek 🙁 jak nie piecze to za szybko się wchłania i ściąga skórę
Bidulka jesteś, ja już nawet z suchością sobie poradziłam i w sumie jak tak się zastanowię to prócz przebarwień , których pewnie jak widziałaś w poprzednim poście z kremem CC nie mam za wiele, jestem zadowolona ze swojej cery 🙂
Ale Ci dobrze, aczkolwiek trafiłam no coś fajnego – testy trwają, pod oczami niestety dooopy nie urywa 🙁
A z przebarwieniami to nawet nie masz tak źle , myślałam, że Grecki słońce więcej spustoszeń poczyni.
🙂 ciekawa jestem co tam dorwałaś Aguś 🙂
No powiem Ci ,że jestem sama pod wrażeniem mojej cery po urlopie 🙂 mało przebarwień , głównie piegi 🙂
Olejek z opuncji figowej – zobaczymy. 3 tygodnie za mną, jak na razie jestem na tak.
Kiedyś nie lubiłam zapachu tej serii, ale z czasem się przekonałam, choć takim znowu ulubionym nie jest. Lubię za to działanie;) Byłam zadowolona z cukrowego peelingu, korundowego peelingu do twarzy oraz kremu pod oczy;) a z tego miałam tylko próbkę. Teraz jest taka nowa winogronowa seria przeciwstarzeniowa, ale jeszcze nie miałam (tylko próbkę).
mi zapach się od razu spodobał 🙂 choć też znam lepsze zapachy z Oragnique :)sprawdzę te polecane przez Ciebie 🙂
Szkoda, że nie radzi sobie z mocno przesuszoną skórą. Po Organique spodziewałam się przede wszystkim porządnej dawki nawilżenia.
Inne produkty jakie znam z Organique do ciała radzą sobie świetnie, w przypadku tego trochę gorzej 🙂 moja skóra sama z siebie jest mocno sucha 🙂
Muszę się wybrać do Organique’a 🙂 Opis balsamu brzmi świetnie! 🙂
ja też , duże braki mam z Organique :))) maskę anti-age koniecznie muszę nabyć 🙂
Ja dopiero będę poznawała markę 🙂
a masz już coś w zamyśle Kochana ?
Nic konkretnego, zobaczę co mają ciekawego i zacznie się testowanie 🙂
Nie znam ich asortymentu w ogóle :/
polecam tą serię anti-age do włosów , do ciała z resztą też Kochana 😉
Dzięki Kochana ;* Na pewno wypróbuję te kosmetyki do włosów :* Na pewno muszą być świetne! 🙂
nie znam wszystkich ale te co miałam okazję bardzo mi się widzą 🙂
Kurcze do włosów jeszcze nie miałam, a miałam wziąć próbke i zapomniałam.
ja jestem bardzo zadowolona z niej i na pewno jak tylko dotrę do Organique zakupię kolejne opakowanie 🙂
Warto ,szczególnie pielęgnacja ciała
:*
Będę testowała na bieżąco :):)
też tak uważam 🙂
aha::)
Ale Kochana! ja sobie później przypomniałam, że przecież już jeden produkt znam! 😀 To masełko z melonem co mi podarowałaś! ;*
a no właśnie 🙂 ja teraz też je będę kupować 🙂
Ja jak skończę to też sobie kupię 🙂 Bo bardzo fajne jest i cuuudnie pachnie <3
Swoją drogą, muszę iść przeczytać Twój post o tym dwufazowym olejku z Eisenberga do włosów, twarzy i ciała
🙂 ładnie pachnie jeszcze ten z zieloną herbatą 🙂
aaa co masz chętkę Kochana ?
Wiesz co.. dziś byłam w S po ten złocisty olejek (oczywiście go nie było..) i przez przypadek się natknęłam na tą dwufazę.. za 114zł, nie wiem czy to dobra cena?
dobra, bardzo dobra cena 🙂 ja już nie pamiętam ile w cenie regularnej ale na pewno powyżej 350zł 🙂
Ojej, kurde, mogłam wziąć 😀 Bo była jedna sztuka. Ale dobrze zakamuflowana, więc może jutro sobie po nią w przerwie wyskoczę :):)
testowałam go na ręce, całkiem przyjemny 🙂
I jeszcze jakąś maseczka oczyszczająca z EIS była za niecałą stówkę
a to chyba też nie miałam 🙂 ale generalnie wiesz jak lubię EIS 🙂 co bym nie miała Kochana wszystko mi bardzo służy 🙂
W takim razie pewnie i u mnie się sprawdzi 🙂 Ale Eisenberga jako takiego będę testowała jak wykorzystam co mam 🙂
Tak najlepiej Kochana będzie, masz cudną pielęgnację a i zapasów pewnie cała masa, chętnie bym kiedyś przegrzebała Ci w kosmach , hihih 🙂
Hahaha 😀 Podobnie jak ja Tobie 😀 Hihihi, pewnie też ładne zapasy masz 🙂 😛
Bo to wszystko przez to, że zawsze coś wpadnie na moją chciej-listę :/ Najchętniej chciałabym wszystko i na już 😛 Po prostu uwielbiam kosmetyki <3
Powiem Ci ,że nawet już nie mam wielkich zapasów 🙂 zużywam nabierząco 🙂 nawet już żadnego kremu pod oka nie mam w zapasie 🙂 hihi a tych zawsze miałam wiele 🙂 ale teraz przynajmniej wiem co mam 🙂
Ja jestem uzależniona od kosmetyków 🙂 całe szczęście ,że kolorówka mniej mnie kusi choć też 🙂
U mnie tak samo 🙂 Pielęgnacja zawsze i wszędzie, najlepiej wszystko i na już, do kolorówki dużo mniej mnie ciągnie, a do ciuchów np w ogóle.. 😀
A co później planujesz do oczu kupić? Jakiś sprawdzony repertuar, czy masz coś nowego na oku? 🙂
Ciuchy dla mnie to w ogóle masakra 😛
Kochana, na razie mam do oka : Shsiseido ultimune jako bazę pod krem , uwielbiam tą linię i będę teraz kupować do twarzy ponownie 🙂 z kremów mam obecnie w użyciu : Chanel Hydra Beauty, Shiseido czarny i shiseido benefiance 🙂
A właśnie, właśnie! Bo widziałam w poście o wyjazdowej kosmetyczce i nie miałam jak zapytać, bo Ciebie nie było! Co to za Ultimune pod oczy?? 😀 To cudeńko jest już w D lub S?
Ja będę chciała kupić (jak cokolwiek zużyję) jakiś kremik z EIS pod oczy, to Shiseido czarne też mnie kusi i oczywiście Sublimage z Chanela 🙂
Tak, Kochana to nowość , która będzie dopiero pod koniec sierpnia w sprzedaży 🙂 jest super choć chwilę potrzeba by się wchłonął 🙂 działa na podobnej zasadzie jak ultimune do twarzy, który jakiś czas temu zachwalałam…. dla mnie to odkrycie roku 🙂
Ja właśnie zdenkowałam EIS , już w denkowym koszyku 🙂
I jak się EIS spisuje? Liczę na jakiś post w najbliższym czasie 😀 😀 😀
A tym Ultimunem mnie zaciekawiłaś strasznie! Muszę go mieć 😀
Kochana, chyba już nie będę robić osobnej recenzji bo pisałam o nim w poście o pielęgnacji pod ocznej na noc 🙂 pamiętasz ? 🙂
Super napina i wygładza, ma lekko żelową konsystencję i szybciorem się wchłania 🙂
hihi, ja kupię teraz do kompletu do twarzy ultimune , kocham go !
Ja poużywałam go chwilę (mówię o Ultimune), ale przestałam na rzecz Sisleya, muszę wrócić do niego za jakiś czas i zobaczyć efekty przy dłuższym stosowaniu 🙂 Na pewno jest świetny 🙂 Fajnie się go używało :):) Czekam na ten specyfik pod oczy, ciekawe w jakiej cenie będzie.
A tak, ten z EIS pamiętam z tej recenzji :):) No właśnie 🙂 Na tego też poluję 🙂
Ja właśnie Sisley też jeszcze używam 🙂 Kochana 15ml /260zł więc przy jakimś rabaciuku dobra cena :))
🙂 mi pod oka starczy jeszcze na 2-3 miesiące może , potem będę myśleć ale pewnie na coś z Sisley się zdecyduję 🙂
Sisley <3 Ten biały krem z linii Sisleya pod oka powiem Ci, że mega wydajny! Używam od 2 miesięcy prawie i zużycie znikome.. 🙂 🙂 Spokojnie starczy na kilka miesięcy 🙂 Choć fakt faktem, używam tylko rano.
A tak w ogóle wzięłam się ostatnio za zużywanie jakiś takich zalegających rzeczy… poszła w ruch jakaś odżywka z Ziaji do włosów niesfornych (taka fioletowa). Ona jest bez spłukiwania, ale ja boje się jakoś zostawić ją na włosach to stosuję jak zwykłą odżywkę do spłukiwania (można też tak stosować) i powiem Ci, że tanie i niepozorne maleństwo a prostuje mi włosy jak ta la la! 😀 Są mięciutkie, miłe w dotyku i nie puszą się 🙂 Takie moje malusie odkrycie ostatnich dni jakbyś kiedyś chciała coś taniego, polskiego wypróbować 😀 😀 😀
🙂 jest fajny :))) aaaa mam jeszcze Supremya 🙂 zapomniałam ! ten to jest gigant 🙂
ja też właśnie zużywam zalegające rzeczy, ładnie to nazwałaś :))) już po woli wychodzę na prostą , wziełam się też za próbaski, myśląc o przeprowadzce muszę mieć mniej siat do dźwigania , hihhi 🙂
Oj tak, Supremya wymiata! 🙂 🙂 Modlę się, aby się nie skończyło hihihi :D:D
Mi jeszcze zostało kilka zalegających rzeczy, zwłaszcza do włosów 🙂 Próbki również zużywam powoli, i tak mam już ich dużo mniej niż miałam 🙂
Powiem Ci, ze jakby mi przyszło się teraz gdzieś wyprowadzić to też byłoby mega ciężko z ilością… Muszę porzadek w szafie zrobić i pozbyć się czegoś, bo chodzę może w 20% jej zawartości… A kosmetyków już staram się nie kupować. Wyjątkiem są jakieś kremy do pielęgnacji twarzy bo temu się nie mogę oprzeć 😀 Ale staram się trzymać w swoim postanowieniu 😀
hihhi 🙂
TO jest dobre podejście, ja kiedyś gromadzilam i gromadziłam , dziś już choć jeszcze trochę chomikuję to jednak znacznie mniej 🙂
Kochana, ja oddaje ludziom ciuchy 🙂
A z pielęgnacją to różnie bywa, wiesz jak jest jakiś rabat to biorę więcej a potem mam kilka miesięcy spokój chyba że jakaś nowalijak i muszę ją mieć 🙂
Właśnie piszę artykuł na BD z nowymi jesiennymi kolekcjami makijażu i już widzę cierpienie portfela 😛
Kurcze.. już jesienne kolekcje ;/ brrr … Tzn oczywiście mówię o jesieni i końcu lata, że to niemalże za pasem… Bo same kolekcje rzecz jasna cieszą i skoro tak mówisz, to zaczynam się bać 😀
Co do kupowania na zapas i gromadzenia to chyba jestem właśnie w takim okresie/wieku…. ale powoli odzyskuje zdrowo-rozsądkowo myślenie i pomaluśku dążę do minimalizmu 😀
A z ciuchami jak robię porzadki to też tak robię 🙂 Albo oddaję siostrze/koleżankom, albo coś tam czasem sprzedaję lub wrzucam po prostu do kubła na ciuchy i po problemie 😀
piękne są te kolekcje, siedziałam kilka dni w sieci i oglądałam :)))
Może nie do całkowitego minimalizmu ale właśnie z rozsądkiem 🙂 ja kiedyś miałam kilka kremów pootwieranych i tak naprawdę ciężko mi było nawet zaopiniować , który jak działa 🙂 a teraz dużo łatwiej, wiem co mi służy , jakie efekty daje:)
A nie, to u mnie jest tak, że mam kilka kremów, ale tylko jeden otworzony lub dwa max. I poużywam jeden dłużej i dopiero wówczas zabieram się za drugi 🙂 Z Diora Dream Skina mi dzisiaj jakiś krem do twarzy wpadło w oko i jakoś mnie tak kusi 😀
🙂
Chyba wiem o którym mówisz Kochana, nie miałam go jeszcze nawet w próbce ale też mnie zainteresił 🙂
Dziś mi Małgoś pisała,że dorwała Diorka Nude BB 🙂
Małgosia to wróci z większą ilością kosmetyków, niż wyjechała 😀 Ale to oczywiście bardzo pozytywnie! 🙂 Pozdrowienia dla Małgosi :):)
Dior z tej serii Capture Totate ma piękne opakowania :):)
Lecę kochana chyba już dziś do łóżka, bo coś mnie głowa znowu zaczyna boleć.
🙂 hihih też tak myślę 🙂
oczywiście pozdrowię jutro 🙂 dziękuję :*
To prawda, piękne są 🙂
Leć Kochana, ja też się powoli zbieram bo padam już, dobrze ,że jutro mam wolne 🙂
A głowa też mnie ćmi …
Dobrej nocy Kochana :*
To do ‘zobaczenia’ jutro u Ciebie na blogu hihihihi ;*
Dobranoc, śpijcie dobrze! :*
Małgosia nasza kochana:)) pozdrów ją koniecznie ode mnie
Oj, znowu wydatki:))
Tez go będę chciała kupić, ale póki co mam Diora XP i daje radę
Mam dokładnie tak samo
;*
Mam dwufazę z eisa jest super, polecam
O :):) Ja dzisiaj chyba po nią sobie pójdę 🙂 🙂 🙂 Stosujesz do włosów ją też? Czy na ciele zostawia później bardzo tłustą warstwę?
Kurcze kochana, ja miałam na myśli dwufaze do demakijażu. Troszkę namieszałam, tamtej nie stosowałam, bo nie toleruje olejków ( tylko do wlosow).
Hehehe spoko 🙂 Nie zrozumiałyśmy się :):) Ja lecę właśnie po ten olejek do ciała 🙂
Ja używałam tylko tych maseł, które są na wagę. Kiedyś też miałam maskę do włosów, ale bez zachwytów. Balsam wygląda pięknie, ale to, że słabo nawilża jakoś mnie zniechęca. Mam za to ochotę na te pianki do mycia.
ja tych na wagę Anusia nie miałam 🙂 ja kocham maskę do włosów z linii anti-age 🙂 jest genialna 🙂 może nie słabo ale jak dla mnie mógłby lepiej 🙂
Pianki lubię ale już mi się trochę znudziły 🙂
ja miałam właśnie tą maskę anti-Age, ale bez zachwytów, chociaż zapach piękny i trwały jak na kosmetyk do włosów.
a jakie Ty masz Kochana włosy?
to prawda zapach utrzymuje się mega długo 🙂
Kochana moje włosy są dość upierdliwe:) Mam ich dużo,do ramion kiedyś blond w tej chwili szaro-bure więc rozjaśniam, trochę się kręcą, ale nie tam żadne piękne loki:( tylko takie pogniecione. Do tego strasznie się plączą, tłuste u nasady suche na końcach. Muszę używać dobrej odżywki żeby je rozczesać. Ta Saryna Key w zestawie bardzo mi obciążała, przy tej masce musiałabym mieć lżejszy szampon.
oj to rzeczywiście, ja mam normalne bez żadnej tendencji …. to musisz rzeczywiście z dużą uwagą dobierać pielęgnację włosów, ja jedyne z czym walczę to z wypadaniem 🙂
mi kiedyś strasznie wypadały i pomógł mi tonik z czarnej rzepy, może nie jest zbyt przyjemny w stosowaniu ze wzg. na zapach ale jest naprawdę pomocny.
Mi życie ratują suche szampony:)
MI Kochana jabardziej służy na wypadnie Klorane :)))
Ja praktycznie w ogóle nie używam 🙂
Ja gdybym miała wybrać to najbardziej mi służył zestaw Moisture Caviar z Alterny, ale teraz ze wzg. na ograniczone finanse kupuję zwykłe szampony a za to wolę wydać na maskę i na odżywkę. Z masek najbardziej lubię L’oreal Absolute Repair.
To prawda , dla mnie szampon też ma mniejsze znaczenie ,ale już każda pielęgnacja po , bardzo 🙂
a próbowałaś już Alternę, jak nie to spróbuj, dla mnie najlepsza, ale właśnie ta nawilżająca seria kawiorowa.
widziałam ją chyba w Douglas 🙂 i chyba też w jakimś salonie 🙂 będę musiała wypróbować 🙂
Nie znam. Z opisu wynika, że ten balsam może znaleźć sporo zwolenników. Pozdrawiam
🙂 polecało mi kilka osób więc się skusiłam i jestem zadowolona 🙂
buziaki :**
Fajniutki ten balsamik
to prawda 🙂 a Ty masz Reniu ten czy wersję z masłem Shea ? WOW ależ miły komplement 🙂
Ale fajnie 🙂 ja jeszcze po urlopie poza Almą i Biedrą nigdzie nie byłam 😛 co fajnego jeszcze widziałaś ?
Nie lubię masła się, u mnie ciężko się wchłania.
Oglądałam fajne torebki
Aha : )
Trzymam kciuki Kochana w takim razie abyś dorwała Tendre :))
Chciałbym, śliczny jest:))
Nie znam jeszcze, miałam z tej serii tylko krem do twarzy ale i ten chętnie kupię. Naprawdę tak kiepsko nawilża? 🙂 Buziaki :**
🙂 nie kiepsko Kochana, ale mógłby lepiej, myślę ,że ta wersja z masłem Shea byłaby do mojej skóry lepsza 🙂
Wersja z masłem Shea jest naprawdę niezawodna, ale to masełko kusi mimo wszystko 😀
😀
😀
:*
Linię znam, sporo czytałam o tym balsamie oraz peelingu z tej serii. Nie miałam jednak tych produktów. Ale kuszą mnie niesamowicie, czekam na promocję 🙂
🙂 ja chyba się jeszcze skuszę na peeling 🙂
Jestem absolutnie zauroczona tą serią, o czym już pewnie doskonale wiesz <3 Mając do wyboru dwa balsamy zdecydowałam się w pierwszej kolejności na Złoty z masłem shea (ma bardzo zbitą konsystencję) i nie żałuję wyboru, choć na ten odmładzający na pewno też się skuszę! Aktualnie stosuję również Złoty peeling korundowy, którego szczerze polecam, jest fantastyczny, a w kolejce czeka krem pod oczy, który posiada mnóstwo pochlebnych opinii.
Wiem 🙂 ja myślę, że ten z masłes Shea lepiej by nawilżał moją suchą skórę , następnym razem wezmę tą właśnie wersję 🙂
Już kilka dziewczyn mi zachwalało ten peeling i muszę się w końcu na niego skusić 🙂
Bardzo ładnie pachnie ten balsam:) Oglądałam go przy okazji zakupów w Organique. Mogłabym wykupić tam prawie wszystko:) Ale tej linii nie mam na razie niestety, kupiłam 2 maseczki do twarzy, a teraz zapoluje na peeling do ciała. Miłego wieczorku Kochana*
to prawda :)) hihihi mam podobnie 🙂 zapachy mnie kupują bardzo 🙂
Jakie maseczki polecasz Anusia ?
maseczke herbaciana z linii Rytualy Owocowe, kupilam jeszcze porzeczkowa, ale jeszcze nie uzywalam. Mam tez probke anansowej. Jesli lubisz kosmetyki z zielona herbata, to mozesz sie zakochac:) w tej herbacianej. Opisywalam ja u siebie niedawno. buziaki, kolorowych snow
aaaa ta porzeczkowa to mnie kusi bardzo 🙂 anansową w próbce miałam i podoba mi się 🙂
Buzialek Anusia na dobrą noc :**
acha, to w takim razie dam Ci znac jak wyprobuje te porzeczkowa. pa buziaki
Buzia :*
‘Odmładzający do ciała’ uwielbiam takie chywty marketingowe <3 Wygląda cudnie i wiem, ze zapach by mnie urzekł ale nie cierię drobinek na skórze 😉
Kochana, te drobinki są zupełnie nie wyczuwalne na skórze 🙂 one bardzo subtelnie podkreślają kolor opalenizny, musiałabyś spróbować Justyś 🙂
Ale ja nie mam żadnej opalenizny 😛
oj tam może się jeszcze opalisz:) czy Ty w ogóle ze słońcem na bakier ?
To mało powiedziane, jak jest naprawde gorąco to na masaż jadę rowerem odkrywam plecy robię te 15 km i co? NIC, nul po prostu my się nie lubimy 😛
oj to rzeczywiście , ja łapię od razu nawet jak na kawę na balkon wyjdę 🙂
Zazdroszczę! 😉
Nie ważne o czym czytam z tej serii to same zachwyty 😉 Cos w tym musi byc 😉 Do tej pory miałam tylko próbkę kremu pod oczy i całkiem ja polubiłam wiec moze kiedys kupie pełnowymiarowe opakowanie 😉
🙂 miałam podobnie zanim sama kupiłam 🙂 mam chęć na jeszcze kilka innych z tej serii 🙂
Ta linia prezentuje się niezwykle atrakcyjnie 🙂
Trochę szkoda, że nawilżenie pozostawia wiele do życzenia 😉 ja z Organique lubię serię Sensitive i jestem na kupnie ich masła do ciała 🙂
Miłego weekendu, Aguś! Buzialki! :-* * *
Podczas ostatnich zakupów kupiłam peeling z tej serii, le jeszcze nie otworzyłam 🙂 już nie mogę się doczekać kiedy zdenkuję tego, który aktualnie używam 🙂 może skuszę się też na masełko 🙂 choć największą ochotę mam chyba na krem pod oczy 🙂 Tak, czy siak, kto nie lubi Ogranique? chyba tylko ten, kto nie używał tych kosmetyków 🙂
Aguś, zdjęcia bajka :*)
od kochanego Eska7Gosi dostalam peeling z tej serii i jest boooooski <3 przewspanialy <3
milego wieczorku Aga :*
UWielbiam tą linię z Organique, zwłaszcza za zapach:)